Czy warto zainwestować w rynek nieruchomości poza miejscem zamieszkania?

Michał Herman

Autor: Michał Herman

Dodano: 7 listopada 2018
hotel-dom-zielen-ogrod

Czy warto zainwestować w rynek nieruchomości poza miejscem zamieszkania?

Rynek nieruchomości to szerokie zagadnienie, przez co istnieje wiele różnych sposobów, by na nim inwestować. Jedną z takich form, jest inwestowanie w nowe rynki, poza miejscem zamieszkania. Zwykle wybierane są miejscowości turystyczne lub duże ośrodki miejskie. 

Jak należy przypuszczać, najważniejszym elementem tego procesu, jest dobre rozpoznanie na rynku, w który zamierzamy zainwestować. O ile nie będzie wojny, to nieruchomości są najpewniejsze - mawiali powojenni przedsiębiorcy. Dzisiaj możliwości inwestycyjne są znacznie szersze niż w tamtych czasach. Mimo to analitycy, mówiąc o inwestycjach i dywersyfikacji środków nadal wskazują, na nieruchomości jako te najpewniejsze. Każdy teoretycznie może kupić mieszkanie na wynajem. Nie trzeba mieć do tego specjalistycznego wykształcenia, czy dużej wiedzy na temat rynków finansowych. Również nie musimy dysponować dużą ilością gotówki. Banki pożyczą pieniądze na pierwsze mieszkanie, na kredyt hipoteczny, który dodatkowo jest najtańszy na rynku. Potrzebna jest tylko śmiałość wizji, otwartość umysłu, konsekwencja i cierpliwość. No i jak już wspomniałem rozeznanie, na tym konkretnym rynku. Pamiętajmy, że tu zazwyczaj sukcesu nie osiąga się w krótkim czasie. Zwrot z najmu, tak zwanego lokalu wakacyjnego, zależy od jego obłożenia. Owo obłożenie z kolei zależy od wielu czynników, na które inwestor, nie ma praktycznie żadnego wpływu. To czynniki takie jak pogoda (szczególnie w sezonie), moda na daną miejscowość, fakt, że w sąsiedztwie powstanie konkurencyjny kurort, wypadki środowiskowe (wyciek ropy, awaria oczyszczalni ścieków), kurs walut, sytuacja gospodarcza oraz wiele innych. Każda miejscowość ma swoją specyfikę i ją należy uwzględnić, w planach inwestycji. 

Jak wybrać lokalizację? 

Są miejscowości atrakcyjne przez cały rok, inne latem oraz zimą, a jeszcze inne tylko, w konkretnym jednym okresie roku. Nawet te najbardziej atrakcyjne kurorty, mają okresy przestoju, w związku z mniejszej ilości klientów. Niektóre miejscowości choćby te na Helu, w zimę prawie zasypiają w sen, niemalże, jak niedźwiedzie w swoich gawrach. Niewątpliwie inaczej jest w dużych miastach. Choć w nich też, może być różnie z popytem, w zależności od położenia miasta czy jego charakteru. Przykładem mogą być miasta akademickie, które mają dużo przyjezdnych studentów. Wakacje będą, na pewno różnicować rynek w takim mieście. Zakupienie i wynajęcie mieszkania, to jednak nie koniec zajęć inwestora. Takie inwestycje także trzeba regularnie doglądać. Kontrolować należy stan utrzymania mieszkania, dbać o niezbędne naprawy, wyposażenie itp. To może być dodatkowym utrudnieniem, w działalności choćby dlatego, że nas w tym mieście nie ma. Pamiętajmy o tym oraz o kosztach z tym elementem związanych. Ktoś o to wszystko będzie musiał zadbać, skoro nas tam nie ma. Wspomnieć należy też, że cena zakupu lokali w takich miejscowościach jest wyższa, z czym trzeba się liczyć przy planowaniu wydatków. Niekiedy dochodzimy do takiego przekonania, że inwestycja ta również zaspokoi nasze potrzeby, związane z wypoczynkiem. Wydaje się, że takie rozumowanie nie jest zbyt trafne. Oczywiście, że może się tak zdarzyć, iż spędzimy w naszym lokalu parę miłych chwil. Robienie już na samym początku inwestycji, takiego założenie może być jednak błędem. Skupmy się na rynku i samej inwestycji. Jasno sobie trzeba powiedzieć, że tego typu działanie jest trudniejsze i bardziej ryzykowne. Zazwyczaj tak to już w życiu jest, że im bardziej ryzykowne tym też, z wyraźniejszą perspektywą na większy zysk. Zawsze jednak trzeba to ryzyko oszacować, by nie grać w pokera szczególne ze słabą kartą. Łatwo wtedy o przegraną, a tego wszyscy chcemy uniknąć.

Michał Herman

Autor: Michał Herman

Początkowo pracował w korporacji związanej z telekomunikacją. Potem fotograf przez lata z własnym studiem, audiofil, pasjonat sztuki zegarmistrzowskiej. Mariaż z rynkiem nieruchomości wynika z doświadczeń życiowych, jak i osobistych zainteresowań.